Dlaczego biegać w dwójkę?

Wracając z pracy często stoję w korkach, mam czas na obserwację i przemyślenia. I jestem pod wrażeniem…na ulicach po prostu roi się od biegaczy!

Biegacze są przeróżni. Od młodych kobiet po dobrze zbudowanych mężczyzn. Coraz częściej widać też osoby dużo starsze. To szczególnie robi na mnie wrażenie!

Wiele osób dołącza do różnych grup biegowych. Super sprawa, można tam poznać  pozytywnych ludzi z jednej okolicy i razem podbijać biegowo pobliskie tereny! A wy lubicie biegać w grupie?

Ja często mam okazję biegać z mężem. Postanowiłam napisać o plusach robienia tego razem!

1.”Iść” pobiegać!.

Osobiście biegam tylko w lesie. Z uwagi na bardziej miękkie podłoże i ciekawe tereny! Lecz, aby pobiegać w lesie trzeba do niego pojechać! Żeby tak się stało, trzeba wyjść z domu! A nie zawsze jest to takie łatwe. Z doświadczenia wiem, że jak jedno z nas ma lenia, to drugie wtedy ma mega power do treningów! Oho, chyba dzięki temu trenujemy! Wsparcie drugiej osoby motywuje do działania.

Pomysł dla Ciebie: Umów się na konkretną godzinę i miejsce z wybraną osobą dużo wcześniej! Zmotywuje to Was do wykonania treningu, bo przecież nie ładnie psuć komuś planów 🙂

2.Nie łam się!

Nieraz podczas biegania, szczególnie na początku miewam ten znienawidzony przeze mnie -moment krytyczny. Gdy w tym momencie widzę przed sobą sporą górkę, głowa woła „Nie!” .Wiecie co wtedy mnie powstrzymuje przed zatrzymaniem się? Taaak, właśnie On. Eryk gazujący pod tę górkę! Stękający od czasu do czasu ale sprawnie przebierający nogami. Często po skończonym treningu dowiaduję się, że On myślał dokładnie to samo. To mega fajne być dla siebie wzajemną motywacją!

3.Technika!

Trening z drugą osobą pomaga szybko poprawić błędy w naszej technice biegania.Ok, nie jest to takie przyjemne słyszeć co chwila „Biegaj od pięty, od pięty! Nie krzyw się, machaj rękoma, speeduj pod górkę” Czasami po prostu mam wrażenie , że Eryk zamienia się w komentatora sportowego i to tego w kulminacyjnym momencie meczu. Ostatecznie jednak jestem mu za to wdzięczna bo teraz sama się pilnuję! I może czasem zdarza mi się coś Mu podpowiedzieć 🙂

Pomysł dla Ciebie: Jesteście początkujący w dziedzinie biegania? Spróbujcie interwałów w postaci sztafety. Wyznaczcie teren po którym biegniecie, najlepiej jakieś spore kółko (np. wokół zbiornika wodnego jak macie w pobliżu). Jedna osoba zaczyna biec szybko na 85% swoich możliwości, a druga w odwrotnym kierunku i znacznie wolniejszym tempie. Gdy się mijacie zamieniacie się rolami.

 

To moje odczucia ze wspólnego biegania. Jednak każdy jest inny. Niektórzy uwielbiają samotne wybieganie. Sam decydujesz jak lepiej Ci się biega. Najważniejsze by sprawiało to nam przyjemność i satysfakcję!

 

Mrs. Kędziorek

 

 

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *