Hero Run Stadion – czyli o tym jak zostałam biegową ciapą!

Hero Run

Na poprzedniej edycji Hero Run Stadion nie wystartowałam ze względu na kontuzję. Tym razem udało mi się wystartować, ale wracam z kontuzją. O tym jak zostać biegową ciapą opowiem poniżej!

Białystok to miejsce w które jeżdżę z ogromną przyjemnością, gdyż to moje rodzinne miasto. Przed przeprowadzką nie biegałam tyle, więc teraz gdy robię to w moim mieście, mam wyjątkowy fun!

Wybraliśmy się z Erykiem na bieg Hero Run, który odbywał się na stadionie!  Osobiście lubię klimat tego miejsca, ten ogrom i przestrzeń. Gorzej z ogromem schodów, które trzeba pokonać, ale to też akceptuję, a moje nogi podziękują za to później!

Hero Run

Hero Run to taki bieg dla każdego. Powalczyć mogą osoby, które już trochę trenują i chcą się sprawdzić w samodzielnej walce. Dla takich osób przeznaczona jest formuła Legend. By ukończyć bieg, zawodnicy tej fali muszą pokonać wszystkie przeszkody! Nie mogą korzystać z pomocy innych. Jeżeli nie uda im się czegoś przejść, oddają opaskę Legend i automatycznie lądują w kategorii Chellenger. W tej formule generalnie wszystkie przeszkody musisz być „zaliczone”. Na niektórych z nich możesz korzystać z pomocy innych, na bardziej technicznych przeszkodach robisz 20 karnych burpee, lub karną rundę.

Jest jeszcze jedna seria- Beginner, w której sam decydujesz czy pokonujesz daną przeszkodę czy ją omijasz. To dobra seria dla osób którzy zaczynają swoją przygodę ze sportem i jeszcze nie odkryli radości z pokonywania słabości, ale chcą spróbować! Jednak często okazuje się, że to w pokonywaniu przeszkód jest najfajniejsza zabawa! Warto przekonać się o tym samemu!

Hero Run Hero Run

Jako, że z wyjątkową radością podeszłam do tego wydarzenia, zdecydowaliśmy się na formułę Legend. Zapisując się na to wydarzenie, nie wiedziałam jednak, że tydzień wcześniej tak zepsuję sobie ręce na Mistrzostwach Polski w Ząbkach(więcej w tym poście). Jednak jako prawdziwa wojowniczka stanęłam na linii startu w czarnej opasce Legend.

Zaraz po starcie pozytywnie zaskoczyła mnie przeszkoda z którą wcześniej się nie spotkałam. Na nogi założyliśmy wąskie gumy. Trochę jak krowy, które mają sznurki na nogach, żeby nie mogły biegać za szybko. Musieliśmy ze związanymi nogami przeskoczyć parę ścianek i dojść do pewnego punktu. Podpatrzyłam u bardziej doświadczonych dziewczyn, ze dobrym sposobem jest skakanie w tył. Polecam!

Hero Run bieganiestadion_białystokHero Run

Później pobiegliśmy za teren stadionu, gdzie czekały na nas dwie spore ścianki, zasieki i błotko.

Na 4 pozycji dobiegłam do przeszkody na której… spędziłam pół godziny. Teoretycznie nie była to trudna przeszkoda. Polegała na przejściu przez trzy poziome deski zamontowane na różnej wysokości i trzy elementach jak na ściance wspinaczkowej. Jak się domyślacie, problemem był fragment wspinaczki. Moje zmasakrowane ręce nie były w stanie przejść tych elementów. Dochodziłam do ostatniego i spadałam. Nie męczyłam jednak długo rąk, gdyż wyjątkowo szybko wróciły do złego stanu z poprzednich zawodów. Postanowiłam tym razem oszczędzić sobie większego bólu. Mimo wszystko nie obyło się bez pamiątki w postaci ranek tym razem na palcach.

Jednak, bez żalu pobiegłam dalej z pozytywnym nastawieniem, gdyż wiedziałam, ile fajnych przeszkód i zabawy czeka mnie na stadionie!

Hero Run

Przed stadionem dobiegłam do przyjemnej przeszkody, która miała na celu chyba schłodzenie zawodników. Polegała na przebiegnięciu przez wąski tunel w którym zamontowany był wąż ogrodowy z którego rozbryzgiwała woda na wszelkie możliwe strony! Pestka! Jednak jestem przykładem,  ze wszędzie można się „zepsuć”. Wyobraźcie sobie, że przebiegając przez tunel zamknęłam oczy, gdyż woda nie pozwalała mi ich otworzyć.. i wcześniej lekko zwichnięty palec wsadziłam w kratkę. W wyniku tego, że chciałam przebiec szybko, szybko również wygiął mi się palec. Pobiegłam dalej czując ogromny ból. Później pokonując którąś z przeszkód zdjęłam rękawiczki i zobaczyłam, że nie jest najlepiej. Palec spuchł totalnie. Jednak dokończyłam bieg, czując ogromną radość z każdej pokonanej przeszkody! Oficjalnie mianuję się ciapą! Czas się ogarnąć!

Hero Run multirig hero run przeszkodyHerorun

Co ciekawego spotkaliśmy na trasie?

Dwa multirigi, drabinę Salomona, „porodówkę”, zasieki, ruchome drabinki, przeróżne ścianki, równoważnie i inne ciekawe konstrukcje do przejścia. Charakterystyczne dla tego biegu są również ciekawe crossfitowe przeszkody. Na przykład podrzucenie piłki, fikołki czy spacer z obciążeniem w pozycji raka. To wyróżnia ten bieg i sprawia, że jest ciekawy!

Nowością była strefa przygotowana przez Pozdro Techno Sound System! W ciemnościach garażowych nagle wbiegaliśmy na totalną imprezę! Głośniki, muzyka, stroboskopy, światełka! Obstawiam, że 80% biegaczy zwalniało w tym momencie!

Dodatkowo spodobał nam się fakt, że każda seria dostaje inne medale. To super krok organizatorów!

Hero Run

Rewelacyjnie się bawiliśmy na Hero Run! To na prawdę jeden z naszych ulubionych biegów! Można się zmęczyć i poczuć super satysfakcję z pokonywania przeszkód! Cała atmosfera na biegu jest niesamowita! Bez względu na to którą serię wybierzecie, super zabawa i wspomnienia gwarantowane! Ja zajmę się naprawą palca i wracam niedługo na wybiegi, albo jakieś biegi. Ahoj!

Hero Run

You may also like

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *