Jak przygotować się do pierwszego startu w biegach przeszkodowych? cz.2- PRZESZKODY

Omówiliśmy ostatnio jak przygotować się biegowo do startów w biegach z przeszkodami(tu). A co więc z tymi przeszkodami?

Jest ich nie mało. Przeważnie na trasie 6 km znajdziemy około 30 przeszkód, na 12 km jest ich już aż 50. Trasy 21 km mają od 70 do 100 przeszkód. Brzmi przerażająco!

Przeszkody są bardzo różne i są w stanie odsłonić nasze niedociągnięcia we wszystkich dziedzinach. Podczas przygotowań do ich pokonania warto wzmocnić nogi, korpus, ramiona, ręce. Musimy też popracować nad naszą równowagą i sprytem. Jednak od samej siły, często ważniejsza jest dobra technika ich pokonania. Pośpiech zostawiamy na bieg.

 

Lodowa – nie taka straszna

Na samą myśl, by w tym momencie wejść do lodówki robi mi się zimno. A do wody pełnej lodowych kulek? Brr, mam dreszcze! Jednak przeważnie takie lodowe kontenery, bądź doły znajdują się pod koniec trasy. Uwierzcie, że po kilku na prawdę gorących i męczących kilometrach, lodowa jest marzeniem. Ok, nie jest w cale łatwa. Czasami jest tak zimno, że aż zapiera dech w piersiach. Lecz to tylko chwila, a po wyjściu czujesz pozytywne orzeźwienie i możemy być z siebie na prawdę dumni.

Są tacy, którzy przepływają „lodową”. Ja jestem zwolenniczką po prostu do niech wejść nie zastanawiając się zbyt długo i jak najszybciej się z niej wydostać! 🙂

przeszkoda_lodowa

 

Ścianki – pionowe i skośne

Przy pokonywaniu skośnych ścianek śmiało rozpędźcie się z większej odległości. Jeżeli Wasze buty mają dobre podeszwy to jesteśmy w stanie spokojnie wbiec na taką ściankę. A co z tymi pionowymi? Sama dopiero niedawno nauczyłam się je pokonywać. Zasada jest podobna. Ja robię to tak: rozpędzam się, odpijam się jedną nogą do góry i łapię się górnej krawędzi. Wtedy trzymając się, przebieram nogami i gdy przerzucę nogę na drugą stronę wiem, że ścianka jest moja!

Jednak przy ściankach warto skorzystać z pomocy innych.  Panowie widząc zbliżające się kobietki, często sami ustawiają się w pozycji do tak zwanego siodełka. Pamiętajmy o zasadzie: siodełko – ramię. A nie: siodełko – głowa (która czasami mi się zdarzała :)) Dzielni Panowie!

scianka_runmageddon

scianka_kedziorki

 

Liny

Często w tworzeniu przeszkód wykorzystuje się liny.

Na przykład musimy się wspiąć na luźno wiszącą. Można zrobić to na samych rękach. Jednak nie zawsze są na to siły. Przy wdrapywaniu się na nią warto skorzystać z nóg. Wtedy cały ciężar naszego ciała opieramy na nich a ręce tylko ciągną sylwetkę do góry! Dokładna technika na filmiku Power Traing (klik).

Często też lina zamontowana jest poziomo nad zbiornikiem wodnym. Za pomocą rąk i nóg trzeba prześlizgnąć się przez nią docierając na ląd. Kiedyś bardzo męczyło mnie to przejście. Okazuje się, że dużo łatwiej pokonuje się to na prostych rękach. Nogi opieramy na wysokości kostek a nie kolan(co wydawało mi się wcześniej stabilniejsze). Odciążamy ręce i przesuwamy sprawnie nogi na zmianę. Spróbujcie!

liny_biegun

 

Rugbiści czy Wikingowie

Gdy do mety dzieli nas już kilka kroków, często czeka na nas jeszcze jedna przeszkoda! Żywa! Wesoła grupka osób, które niestety na różne sposoby chcą wydobyć z nas ostatnie siły energii przed samym celem! Na przykład na Survival Race są to Wikingowie. Mają za zadanie nie wpuścić nas na metę. To jest moment w którym Panie wykorzystują swój urok osobisty. Panowie muszą się bardziej namęczyć, bo przecież pokonać takiego Wikinga to jest nie lada wyzwanie!

wikingowie_survival

 

A teraz o czymś przyjemnym- Zjeżdżalnie!

Uwielbiam je! To jest dopiero frajda. Zmęczeni, wykończeni i  brudni możemy zjechać z często na prawdę sporej zjeżdżalni, lądując w wodzie. Ahhh to jest to! Ostatnio pod wpływem emocji zjechałam nawet głową w dół! Polecam! I nie mogę się doczekać tej przeszkody na kolejnym biegu.

zjeżdżalnia_kedziorki

Przy pokonywaniu przeszkód utrudnia nam zmęczenie, błotko, które zostawili nam poprzednicy czy nawet zła pogoda. Dlatego gdy coś nam nie wychodzi nie poddawajcie się! Na takich biegach panuje super atmosfera i zapewniam Was, że zawsze znajdzie się wspaniały pomocnik i towarzysz przygody!

Polecam Wam na „sucho” poćwiczyć pokonywanie przeszkód. Często są organizowane przez grupy biegowe treningi, gdzie mamy więcej czasu na spróbowanie swoich sił i poznaniu techniki. Ważne abyście się nie poddawali, a z treningu na trening rozwijali swoje zdolności. Każdy start uczy nas też nowych rzeczy!

Spróbujecie swoich sił?

 

runmageddon_przeszkody

przeszkody_runmageddon

biegun

czołganie_runmageddon

błoto_runmageddon

indiana_jones_runmageddon

lina_biegun

You may also like

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *